Burmistrz Dziwnowa Łukasz Dzioch udał się z roboczą wizytą do Darłowa, gminy w której znajduje się jedno z najmłodszych uzdrowisk w Polsce.
Na zaproszenie Wójta Gminy Darłowo pana Radosława Głażewskiego odbyło się robocze spotkanie dotyczące wymiany doświadczeń. Nasze gminy są bardzo podobne i zmagają się z podobnymi problemami – podkreślają obaj samorządowcy.
W 2007 roku w miejscowości Dąbki utworzone zostało uzdrowisko, a dzisiaj tam już 6 obiektów sanatoryjnych, z których największy zatrudnia ponad 100 pracowników i jednorazowo gości około 400 kuracjuszy, a w okresie letnim ponad pięciuset.
Dąbki nie straciły na swoim charakterze małej, nadmorskiej miejscowości, jednak jak podkreślają mieszkańcy, okolica wyładniała. Wszystko za sprawą inwestycji w infrastrukturę.
Wpływy z opłaty uzdrowiskowej są podwajane (państwo dopłaca taką samą kwotę, jaka zostaje zebrana), do tego dochodzą subwencje i dotacje przeznaczone wyłącznie dla uzdrowisk. Warto zaznaczyć, że są to pieniądze znaczone, tzn. można je wydatkować wyłącznie na inwestycję w miejscowości uzdrowiskowej. To sprawiło, że inwestycji jest dużo więcej, niż w innych miejscowościach.
Na utworzeniu uzdrowiska zyskali również przedsiębiorcy. Mamy styczeń, a w Dąbkach otwarte są nie tylko restauracje i kawiarnie, ale również sklepy z pamiątkami, odzieżowe i spożywcze.
Kuracjuszy na ulicach widać w określonych godzinach, spacerują, oglądają, ale też kupują – podkreśla sprzedawczyni z jednego z punktów handlowych.
Mieszkańcy zyskali nie tylko na poprawie estetyki miejscowości, ale również na obiektach uzdrowiskowych. Wielu z nich znalazło pracę w sanatoriach, inni świadczą usługi, ale jest również duża grupa mieszkańców korzystających na co dzień z basenów, siłowni i zabiegów.
W rozmowach z mieszkańcami ciężko znaleźć osoby, które nie są zadowolone z obecnego stanu rzeczy. Dodatkowo na Dąbki z coraz większą zazdrością spoglądają mieszkańcy samego Darłowa, którzy widzą liczne wydarzenia uzdrowiskowe oraz kolejne inwestycje.
Dodaj komentarz